Twój kurs    Kontakt    Galeria   

Historie prawdziwe

Historia Ryśka

zd1

Moje życie przed kursem Alpha było pod wieloma względami zwyczajne.

Wychowany byłem przez rodziców w wierze katolickiej, jednak złe doświadczenia podczas mojego ślubu i różne zawiłości życiowe spowodowały częściowe odwrócenie się od Kościoła. Wyglądało to tak, że obraziłem się na księży i dlatego przestałem przystępować do spowiedzi, a tym samym moje uczestnictwo w niedzielnych Mszach było niepełne.

Kolejnym wyrazem mojego buntu do Kościoła było nieochrzczenie mojego syna Kacpra. Syna ochrzciłem dopiero rok przed jego Pierwszą Komunią i niestety kontakt z księdzem przed samym chrztem okazał się bardzo niemiłym doświadczeniem, co mnie jeszcze utwierdziło w negatywnym spojrzeniu na Kościół. Dziwiłem się, że tak wiele złych osób jest blisko Kościoła. 

Dziś myślę, że moja wiara była mała i mogę stwierdzić, iż obrażenie się na księży było śmieszne. Teraz rozumiem, że Księża też są ludźmi i mają dobre i złe dni. Niestety, wtedy ja trafiałem na te złe.

Kolega z pracy namówił mnie na Kurs Alpha. 

Moja zbyt mała asertywność spowodowała, że nie potrafiłem odmówić i przystąpiłem do tego kursu. Damian – bo tak ma na imię, tak bardzo chciał, żebym uczestniczył w Kursie Alpha, że zaoferował się dowozić mnie na kurs oddalony od mojego miejsca zamieszkania o 50 (!) kilometrów, gdyż bliżej nie było.

Pierwsze spotkanie Kursu Alpha jakoś zniosłem. Jednak ze spotkania na spotkanie coraz bardziej mnie to wciągało, zaciekawiało, a miła atmosfera powodowała, iż w którymś momencie czekało się na ten dzień, w którym wypadało spotkanie. Dziwne było jeszcze to, że spotkałem na moim kursie księdza Grzegorza, który okazał się bardzo dobrym człowiekiem i kapłanem odbiegającym od moich dotychczasowych wyobrażeń.

Przyszedł weekend Alpha. Pomyślałem: - Będzie strasznie, trzeba będzie cały czas się modlić.

Okazało się, że było inaczej. Czas ten był dla mnie ogromnym przeżyciem duchowym. Uważałem, że nie mogę przystąpić do modlitwy, którą tam w jakimś momencie zaproponowano, gdyż nie byłem u spowiedzi od 16 lat. Byłem w błędzie. Zachęcony, poprosiłem o modlitwę za mnie. Pomodliły się nade mną dwie osoby – dziewczyna i mężczyzna. Dostałem Słowo Boże z Pisma Świętego i poczułem ogromne działanie Ducha Świętego. Resztę modlitw na tym weekendzie przepłakałem i czułem wielki żal za popełnione grzechy przez te wszystkie lata. Przeszły mi przez głowę obrazy wszystkich złych rzeczy, które zrobiłem w całym życiu.

Wyjechałem z Weekendu jak nowo narodzony, czułem chęć pójścia do spowiedzi. Wiedziałem, że Bóg tego oczekuje. 

Minęło jeszcze trochę czasu zanim przystąpiłem do spowiedzi, bo chciałem się dobrze przygotować. Będąc w niedzielę na Mszy Świętej czułem ogromną chęć przystąpienia do Komunii Świętej, jednak wiedziałem, że jeszcze nie mogę, bo nie byłem u spowiedzi. W końcu wyspowiadałem się. Teraz w pełni uczestniczę we Mszach Świętych i mam nadzieje, że staję się lepszym człowiekiem.

Siła modlitwy - pokój.

Odczułem ją w którymś tygodniu po weekendzie Alpha, kiedy to szef ekipy budowlanej pracującej na mojej posesji podniósł mi ciśnienie. Prace budowlane zostały zakończone i doszło do rozliczenia za usługi wykonane na posesji. Przy rozliczeniu okazało się, że stawki, na które się umawialiśmy diametralnie wzrosły. Pod moją nieobecność żona Agnieszka nie była w stanie zapłacić za całość, gdyż miała przygotowaną sumę pieniędzy po stawkach, na jakie byliśmy umówieni przed pracami. Zachowanie wykonawcy zakrawało na próbę oszustwa i wyłudzenia. Żona poinformowała mnie o tym telefonicznie. Jadąc z synem samochodem do lekarza, ogarnęła mnie ogromna wściekłość na tego człowieka. Opanował mnie niepokój i potężna ilość złych myśli w głowie. I wtedy przyszła nagle myśl, żeby pomodlić się o spokój ducha i żeby te złe myśli zostały wyciszone, usunięte z mojej głowy. Była to moja pierwsza taka modlitwa. Po około 20-30 minutach, w czasie tej podróży, złe myśli odeszły, a w konsekwencji ogarnął mnie pokój. Później okazało się, że Bóg pomógł mi pomyślnie rozwiązać całą tę sprawę. Warto się modlić!

Jestem cały czas związany z Kursem Alpha, teraz już w innym charakterze. Staram się pomagać innym uczestnikom. 

Wszystkim wam, którzy czytacie to świadectwo, gorąco polecam Kurs Alpha!

SpróbujAlpha Facebook